poniedziałek, 10 czerwca 2013

Śladami „Srebrnej Natalii”



zdj. Rafał Saganowski
IV literacka gra miejska „Srebrna Natalia” za nami. Uczestnicy gry odwiedzili miejsca bliskie sercu Natalii Gałczyńskiej, a podczas finału Prezydent Kalisza, Janusz Pęcherz wręczył Kirze Gałczyńskiej, odznakę Honorowego Przyjaciela Miasta Kalisza. W grze udział wzięło 50 osób. 

Gościem specjalnym wydarzenia była Kira Gałczyńska - córka Natalii i Konstantego Gałczyńskich. Podczas finału w Młodzieżowym Domu Kultury pisarka nie kryła wzruszenia związanego z pobytem w rodzinnym mieście matki - Przeżyłam tu chwile wielkiego wzruszenia. Odwiedziłam szkołę, do której chodziła moja mama. Usłyszałam dzwonek i pomyślałam, ze w podobny sposób słyszała go Natalia. Jak serdeczne i cieple były jej wspomnienia o szkole mówią zawarte przez nią przyjaźnie które trwały do końca życia. Zwróciła się także z apelem do zgromadzonej na sali młodzieży - Moja babka uratowała wiele zdjęć właśnie z okresu Kalisza, były to piękne stare portrety pokazujące fragmenty tego miasta. Dzisiaj dzięki technice są to wspaniale odrestaurowane fotografie. Tutaj mój apel do młodych: nie odkładajcie na później tak ważnych spraw, pytajcie rodziców, babki, zapisujcie to co ulotne. Może to wam być potrzebne wtedy, kiedy waszych bliskich już nie będzie, a potrzeba tego rodzaju wiadomości będzie dla was czymś bardzo ważnym.

zdj. Rafał Saganowski
Odebrała także zaszczytny tytuł Honorowego Przyjaciela Miasta z rąk prezydenta Kalisza Janusza Pęcherza. Na zakończenie wszyscy uczestnicy otrzymali nagrody książkowe, które wręczyła Elżbieta Stadtműller, prezes Stowarzyszenia im. Haliny Sutarzewicz. Kira Gałczyńska została bardzo ciepło przyjęta przez Kaliszan, którzy tłumnie ustawili się w kolejce po autograf pisarki.
zdj. Rafał Saganowski

Cieszy mnie ogromnie, że pomimo wielu atrakcji, jakie w czasie obchodów Dni Miasta oferuje Kalisz, mieszkańcy chcą brać udział w grze i zgłębiać historie literatury. Za sprawą panującej atmosfery, ale także wspaniałych fryzur, strojów z epoki, oraz scenek rodzajowych uczestnicy mogli poczuć klimat tamtych czasów - powiedział organizator gry, Maciej Stadtműller ze Stowarzyszenia im. Haliny Sutarzewicz.

Przebieg gry

zdj. Krzysztof Stadtmuller
Po odebraniu kart do gry zawodnicy udali się na pierwszy punkt kontrolny do dzisiejszego Centrum Kultury i Sztuki, gdzie przed laty odbył się bal maskowy, w którym uczestniczyli rodzice Natalii, Wiera Snaksarew i Konstanty Awaliszwili. Tutaj fotograf wykonał pamiątkowe zdjęcie z „uczestnikami” balu, a gracze otrzymali wskazówki do wykonania kolejnego zadania. W rozbawionych uczestników balu wcielili się uczniowie Gimnazjum nr 7 im. Marii Konopnickiej w Kaliszu oraz I Liceum Ogólnokształcącego im. Adama Asnyka, występujący w strojach i fryzurach z epoki.

Kolejny punkt zorganizowany został w III Liceum Ogólnokształcącym
zdj. Krzysztof Stadtmuller
im. Mikołaja Kopernika. To właśnie do tej szkoły, wówczas Gimnazjum Żeńskiego im. Anny Jagiellonki, uczęszczała panna Nata. Zadaniem uczestników było rozpoznanie 3 żywych obrazów z mitologii greckiej, przygotowanych przez uczniów liceum. Było to nawiązanie do szkolnych zabaw młodej Natalii, której jedną z pasji był teatr. Następnie uczestnicy zabawy dowiezieni zostali do „kajuty płynącej ku lepszej przyszłości”, czyli mieszkania przy ul. Stawiszyńskiej. W podobnym mieszkaniu na poddaszu, mieszkała przyjaciółka Natalii, Halina Sutarzewicz. Tam też doszło do utrwalonego we wspomnieniach spotkania Haliny i Natalii. Dzięki uprzejmości lokatorów, uczestnicy gry mogli obejrzeć scenkę przygotowaną przez uczennice z I LO. Halina Sutarzewicz tak wspomina to spotkanie: […] utkwiło mi w pamięci, jeszcze jedno ważne spotkanie. Ostatnie momenty okupacji. Nata po powstaniu przyjechała do Kalisza. Zatrzymała się u znajomej, w tym samym domu w którym kiedyś mieszkała. Przyszła do mnie, […] do maleńkiego pokoiku na mansardzie, zwanego "kajutą płynącą ku lepszej przyszłości". Przyniosła z sobą Pieśń o żołnierzach Westerplatte i Sen żołnierza. Czytała i opowiadała, jak znalazła te wiersze w walizce z rzeczami męża, którą po kampanii wrześniowej, przyniósł jej jego kolega z wiadomością, że Konstanty dostał się do niewoli i prawdopodobnie jest ranny. [H. Sutarzewicz, Pisma Rozproszone – Kaliskie wspomnienia o Natalii, Pani Bożenie Szal zamiast wywiadu]
zdj. Rafał Saganowski
Po obejrzeniu sceny, zadaniem graczy było napisanie listu do rodziny na niemieckim blankiecie poczty jenieckiej. Listy trzeba było dostarczyć do mieszkania na ul. Kościuszki, gdzie czekała na nie Natalia. Ostatnim zadaniem gry była wizyta w Filii nr 4 Miejskiej Biblioteki Publicznej w Al. Wolności. Na wystawie poświęconej Natalii można było zobaczyć książki jej autorstwa, a także dokonane przez nią przekłady z literatury rosyjskiej. Na karcie do gry należało wpisać brakujące tytuły książek, a także poprosić o pieczątkę biblioteki. 



Partnerami medialnymi wydarzenia byli: portal calisia.pl oraz radio centrum.

W organizację włączyli się: Gimnazjum nr 7 im. Marii Konopnickiej, I Liceum Ogólnokształcące im. Adama
zdj. Rafał Saganowski
Asnyka, III Liceum Ogólnokształcące im. Mikołaja Kopernika oraz Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych nr 3 im. Zesłańców Sybiru w Kaliszu, Centrum Kultury i Sztuki w Kaliszu, Młodzieżowy Dom Kultury im. Władysława Broniewskiego w Kaliszu oraz Miejska Biblioteka Publiczna im. Adama Asnyka w Kaliszu

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz